Jak osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi radzą sobie z dodatkowym niepokojem COVID

Osoby z OCD stoją w obliczu wyjątkowo trudnych bitew o zdrowie psychiczne, w tym próby odróżnienia obaw spowodowanych ich warunkami od ogólnych obaw podzielanych przez społeczeństwo na temat COVID-19.

Zanim pandemia COVID-19 zapanowała w Stanach Zjednoczonych, Chris Trondsen czuł, że jego życie jest w końcu pod kontrolą. Jako ktoś, kto walczył z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i innymi problemami ze zdrowiem psychicznym od wczesnego dzieciństwa, była to długa podróż.

"Radziłem sobie naprawdę, naprawdę dobrze" – powiedział Trondsen. "Czułem, że większość z nich była prawie – nie powiedziałbym "wyleczona" – ale zdecydowanie czułem się w remisji lub pod kontrolą. Ale ta pandemia była dla mnie naprawdę trudna".

38-letni Trondsen, terapeuta z Costa Mesa w Kalifornii, który leczy osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i lękowymi, po raz kolejny nadmiernie myje ręce. Doświadcza ucisku w klatce piersiowej z powodu lęku – czegoś, czego nie czuł od tak dawna, że przestraszyło go to, że zostanie sprawdzony w ośrodku pilnej opieki. A ponieważ ma również zaburzenie dysmorficzne ciała, powiedział, trudno mu zignorować swój wygląd, gdy patrzy na siebie podczas wielu spotkań Zoom z klientami każdego dnia.

Od pierwszych dni epidemii koronawirusa eksperci i media ostrzegali przed narastającym kryzysem zdrowia psychicznego, ponieważ ludzie zmagają się z pandemią, która wywróciła ich życie do góry nogami. Niedawny sondaż KFF wykazał, że około 4 na 10 dorosłych twierdzi, że stres związany z koronawirusem negatywnie wpłynął na ich zdrowie psychiczne. (KHN jest redakcyjnie niezależnym programem KFF,Kaiser Family Foundation.)

Ale osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi i innymi poważnymi lękami stają w obliczu wyjątkowo trudnych bitew o zdrowie psychiczne, w tym próby odróżnienia obaw spowodowanych ich warunkami od ogólnych obaw podzielanych przez społeczeństwo na temat COVID-19. Osoby z OCD odkryły jednak jedną zaletę: Ci, którzy przeszli skuteczne leczenie, często mają zwiększone zdolności do zaakceptowania niepewności pandemii.

Dr Katharine Phillips, psychiatra z NewYork-Presbyterian i profesor w Weill Cornell Medicine, powiedziała, że możliwe jest, że pacjenci, którzy byli w konsekwentnym, dobrym leczeniu OCD, są dobrze chronieni przed stresem COVID-19.

"Niezależnie od tego, czy są to nadmierne obawy przed wirusem, nadmierne obawy o możliwe reperkusje wirusa, czy to skutki finansowe – dobre leczenie chroni przed nawrotem u tych pacjentów" – powiedział Phillips.

Osoby z OCD czują się zmuszone do wielokrotnego wykonywania pewnych zachowań, takich jak kompulsywne czyszczenie, i mogą skupiać się na rutynie. OCD może również powodować nieustanne natrętne myśli.

Carli, która poprosiła o utajnienie swojego nazwiska, ponieważ obawiała się reperkusji zawodowych, może prześledzić jej OCD do wieku 6 lat. Pandemia koronawirusa wpędziła Carli, 43-latkę z Jersey City w stanie New Jersey, w spiralę. Boi się wind w swoim budynku, więc nie wychodzi z mieszkania. I ma problem z odróżnieniem przymusu OCD od odpowiedniej reakcji na niebezpieczną pandemię, pytając osoby bez OCD, jak zareagowały.

"Kompulsje w mojej głowie zdecydowanie się pogorszyły, ale jeśli chodzi o noszenie maski i czyszczenie artykułów spożywczych oraz chodzenie do sklepów, naprawdę trudno jest ocenić, jaka jest normalna reakcja i jakie jest moje OCD" – powiedziała Carli. "Próbuję zapytać ludzi, czy to robicie? Robisz to?"

Elizabeth McIngvale, dyrektor McLean OCD Institute w Houston, powiedziała, że zauważyła pacjentów mających trudności z rozróżnieniem reakcji, jak opisała Carli. Jej odpowiedź jest taka, że podczas gdy wytyczne, takie jak mycie rąk z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom, są na ogół łatwe do osiągnięcia, kompulsje OCD zwykle nigdy nie są spełnione.

McIngvale została zdiagnozowana z OCD, gdy miała 12 lat, z zachowaniami takimi jak branie od sześciu do ośmiu godzin pryszniców i mycie rąk tak długo, że krwawiły. McIngvale otrzymuje terapię co tydzień.

"To tylko część mojego życia i tego, jak utrzymuję postępy" – powiedział McIngvale.

Ostatnio pochłonęła ją obawa przed skrzywdzeniem lub zarażeniem innych wirusem COVID-19 – objawem jej OCD. Ale ogólnie rzecz biorąc, dzięki narzędziom, które zdobyła dzięki leczeniu, powiedziała, że radzi sobie z pandemią lepiej niż niektórzy ludzie wokół niej.

"Ogólnie rzecz biorąc, pandemia była nowym doświadczeniem dla wszystkich, ale dla mnie uczucie niepokoju i dyskomfortu nie było niczym nowym" – powiedział McIngvale.

"Pacjenci z OCD są odporni" – dodała. Leczenie opiera się na "pochylaniu się nad niepewnością, więc widzieliśmy również pacjentów, którzy są daleko w leczeniu w tym czasie, którzy są w stanie naprawdę dobrze sobie radzić i faktycznie uczyć innych, jak żyć z niepewnością i lękiem".

Wendy Sparrow, lat 44, autorka z Port Orchard w stanie Waszyngton, ma OCD, agorafobię (strach przed miejscami lub sytuacjami, które mogą powodować panikę) i zespół stresu pourazowego. Wróbel był na terapii kilka razy, ale teraz bierze leki i praktykuje uważność i medytację.

Na początku pandemii nie była zaniepokojona, ponieważ jest przyzwyczajona do częstego odkażania i nie ma nic przeciwko pozostaniu w domu. Zamiast tego poczuła, że jej objawy pogarszają się, ponieważ jej dom nie wydawał się już bezpieczną przestrzenią, a jej obawy przed śmiertelnym zanieczyszczeniem wzrosły.

"Świat czuje się bardziej zaraźliwy niż normalnie, a każdy, kto opuszcza ten dom, jest poddawany gradowi pytań po powrocie" – napisał Sparrow w e-mailu.

W zależności od tego, jak długo trwa pandemia, Sparrow powiedziała, że może ponownie odwiedzić terapię, aby mogła przyjąć więcej praktyk terapeutycznych. Trondsen również rozważa terapię ponownie, mimo że zna narzędzia do walki z OCD na pamięć i używa ich, aby pomóc swoim klientom.

"Zdecydowanie potrzebuję terapii" – powiedział Trondsen. "Zdałem sobie sprawę, że nawet jeśli nie chodzi o to, aby ponownie nauczyć się narzędzi do zaburzeń … to bardziej dla mojego dobrego samopoczucia psychicznego".

Carli zmaga się ze znalezieniem odpowiedniego leczenia dla swojego OCD.

Ale ostatnia zmiana pomaga. Gdy pandemia nasiliła się wiosną tego roku, wielu lekarzy i dostawców usług w zakresie zdrowia psychicznego przeniosło się na wizyty telemedyczne – a ubezpieczyciele zgodzili się je pokryć – aby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. W kwietniu zaczęła korzystać z aplikacji, która łączy osoby z OCD z licencjonowanymi terapeutami. Choć początkowo sceptyczna, doceniła wygodę teleterapii.

"Nigdy nie chcę wracać do bycia w gabinecie terapeuty" – powiedziała Carli. "Terapia jest czymś, co jest naprawdę niewygodne dla wielu ludzi, w tym dla mnie. A możliwość bycia na własnej murawie sprawia, że czuję się trochę potężniejszy. "

Patrick McGrath, psycholog i szef usług klinicznych w NOCD, platformie telemedycznej, z której korzysta Carli, powiedział, że odkrył, że teleterapia z jego pacjentami jest również korzystna, ponieważ pozwala mu lepiej zrozumieć, "w jaki sposób ich OCD zakłóca ich codzienne życie".

Trondsen ma nadzieję, że pandemia przyniesie większą świadomość OCD i związanych z nią zaburzeń. Od czasu do czasu czuł, że jego problemy podczas tej pandemii zostały odrzucone lub zapętlone w ogólnym stresie, który wszyscy odczuwają.

"Myślę, że potrzebne jest lepsze zrozumienie tego, jak intensywne jest to dla osób z OCD" – powiedział.

Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

By The Fix

The Fix provides an extensive forum for debating relevant issues, allowing a large community the opportunity to express its experiences and opinions on all matters pertinent to addiction and recovery without bias or control from The Fix. Our stated editorial mission - and sole bias - is to destigmatize all forms of addiction and mental health matters, support recovery, and assist toward humane policies and resources.

Exit mobile version