Wszystko trudniejsze niż wszyscy inni

"Częścią ultrarunningu jest pragnienie bycia innym. Również dla narkomana istnieje głęboka potrzeba oddzielenia się od tłumu".

Gdzie kończy się hedonizm, a zaczyna wytrwałość? To było pytanie, które wyszło na powierzchnię ekscytująco mrocznej książki, którą pisałem, Everything Harder Than Everyone Else. Kontynuacja moich wspomnień o uzależnieniach, Kobieta z substancji,ta nowa książka przyjrzała się niektórym kluczowym czynnikom uzależniającym zachowaniom – impulsywności, pobudzeniu, pragnieniu śmierci, aby wtłocą ciało w ziemię – i sposobom, w jakie niektórzy ludzie kierowali je do ekstremalnych pościgów.

Przeprowadziłem wywiad z bokserem na gołą kostkę, zapaśnikiem deathmatchu, artystą zawieszenia z hakiem na ciało, gwiazdą porno, która stała się zawodnikiem MMA i nie tylko; wszystkie z nich, co nazwałem "urodzonymi drgawkami nóg". Niektórzy mieli zdiagnozowane ADHD, a wielu miało historię traumy, ale nie byłem zainteresowany patologizowaniem ludzi. Chciałem uczcić ekstremalne środki, na które poszli, aby uciszyć to, co ultra-biegacz Charlie Engle nazwał "wiewiórkami w mózgu".

Osobiście mam silną awersję do biegania. W sportach walki – mojej ulubionej karze – przebijasz się przez zabłąkane myśli, zanim zdążą się zakorzenić. Dzięki bieganiu nie ma ucieczki od piekielnej pętli umysłu. Twój okrężny oddech staje się podkładem dla twoich okropnych mantr, niezależnie od tego, czy są one tak mdłe, nużące, jak, możesz przestać, możesz przestać, czy coś bardziej kastrującego. Nic dziwnego, że ciała biegaczy wyglądają jak niepokój, który stał się ciałem. Nic dziwnego, że ich twarze mają roztrzęsione oczy whippetów.

Więc kiedy Charlie, którego wyczyny biegowe uczyniły go odstającym w tym sporcie, powiedział mi: "Ja sam nie lubię tego tak bardzo, jak mogłoby się wydawać", byłem dość zaintrygowany.

Kiedy rozmawialiśmy o książce, Charlie kręcił się po swojej kuchni w Raleigh w Północnej Karolinie, podgrzewając kawę. Można się domyślać, że jest typem faceta, który musiałby dużo podgrzewać kawę.

Jak głosi historia, miał jedenaście lat, kiedy wsadził się do wagonu w jadącym pociągu towarowym, aby doświadczyć eskapizmu. Tak zaczęło się życie w bieganiu, którego żaden cel nigdy nie mógł zaspokoić.

Wszystko trudniejsze niż wszyscy inni

Charlie, który ma teraz pięćdziesiąt dziewięć lat, powiedział coś o walidacji na początku naszej rozmowy, co powtórzyłem wszystkim, z którymi rozmawiałem po nim, aby zobaczyć, jak łami z uznaniem. Rozmawialiśmy o jego latach, zanim zobowiązał swoje życie do wyścigów wytrzymałościowych – sześciodniowych benderów, w których kończył w dziwnych pokojach motelowych z dobrze wyposażonymi kobietami ze złych dzielnic i palił, dopóki nie przyszedł z brakującym portfelem.

"Częścią ultrabiegowania jest pragnienie bycia innym" – powiedział mi. "Również dla narkomana istnieje głęboka potrzeba oddzielenia się od tłumu. Ludzie z ulicy mówili mi: "Mógłbyś wypalić więcej cracku niż ktokolwiek, kogo kiedykolwiek widziałem", a tam było dziwne: "Tak, to prawda!". Wciąż jest część mnie, która chce być uprawomocniona poprzez robienie rzeczy, których inni ludzie nie mogą. "

Charlie ukończył jedne z najbardziej niegościnnych wyścigów na świecie. W wieku 56 lat biegał 27 godzin z rzędu, aby uczcić 27 lat trzeźwości. Jeśli jego największym lękiem jest bycie "przeciętnym, w najlepszym razie", to przenosi góry, aby tego uniknąć.

Pomaga to, że jest ekstremalnie zorientowany na cel. W rzeczywistości możesz nazwać go wyczynowym. Nawet w latach objadania się narkotykami, które zakończyły się tym, że jego samochód został ostrzelany przez dilerów, Charlie był najlepszym sprzedawcą w klubie fitness, w którym pracował.

Kiedy zaczął używać narkotyków – zanim jeszcze uderzył nastolatka – odwróciły one jego uwagę od mrówek. Zauważył podobny niepokój u sportowców wytrzymałościowych, który wynika ze strachu przed pominięciem. Jeśli jest wyścig, w którym nie bierze udziału, torturuje się, że z pewnością był najlepszy w historii. Przejął kontrolę nad tym strachem, zaczynając planować własne ekspedycje, których nie można było zwieńczyć.

"Potrzebuję fizycznego uwolnienia biegu i spalenia dodatkowego paliwa" – powiedział. "Jestem tym facetem z piłką na każde miejsce na kole ruletki. Kiedy zaczynam biegać, wszystkie kule odbijają się i robią ten chaotyczny stukot. Trzy lub cztery mile w biegu, wszyscy znajdują swoje miejsce. "

Jeszcze zanim rzucił narkotyki, Charlie uciekł. Pobiegł, by udowodnić sobie, że potrafi. Pobiegł otrząsnąć się z dnia. Uciekł jako swego rodzaju kara. Pragnął wyczerpania. "Bieganie było wygodnym i niezawodnym sposobem na oczyszczenie. Czułem się źle z moim zachowaniem, nawet jeśli bardzo często moje zachowanie nie zaszkodziło nikomu innemu. "

Powszechną hipotezą jest to, że byli użytkownicy narkotyków, którzy rzucają się w sport, zamieniają jedno uzależnienie na drugie. Być może tak – oba dążenia aktywują te same ścieżki nagrody, a kiedy dana osoba rezygnuje z jednego zachowania dopaminergicznego, takiego jak przyjmowanie narkotyków, prawdopodobnie będzie szukać stymulacji gdzie indziej. W dziedzinie klinicznej jest to znane jako uzależnienie krzyżowe.

Niektórzy ludzie w mojej książce z historiami uzależnień skończyli uprawiając sporty walki lub kulturystykę, ale to biegi długodystansowe wydają się być najbardziej rozpowszechnioną zmianą stylu życia. Wspomnienia o tym przełączniku obejmują Charlie's Running Man; Mishka Shubaly's The Long Run; Rich Roll's Finding Ultra; Catra Corbett's Reborn on the Run; oraz CalebDaniloff's Running Ransom Road .

Być może jest to osobliwość doświadczenia: samotne dążenie do celu, odurzające uczucie bycia odstającym, medytacyjna jakość rytmicznego ruchu, przypływ adrenaliny triumfu; a z drugiej strony, samobiczowanie, które może trwać tak długo, jak trzydniowy giętarka. Długoterminowe skutki biegania mogą skrócić długość życia, a w połowie wyścigu zdarzały się ofiary śmiertelne, ale są one łagodzone przez "haj biegacza". Oprócz endorfin i serotoniny, istnieje zastrzyk w anandamidzie, endokannabinoidzie nazwanym od sanskryckiego słowa ananda, co oznacza "błogość".

Inną powszechną cechą w wyścigach wytrzymałościowych są halucynacje. To, w połączeniu z biegaczami w stresie zmuszonymi do drążenia samej esencji siebie, przypomina mi o śmierci ego, którą ścigają psychodeliczni pielgrzymi, aby skorupa naszej skonstruowanej tożsamości mogła spaść.

Dla Charliego częścią atrakcji jest pogoń za nowościami i pogoń za pierwszymi, mimo że wie już, że intensywność tego początkowego haju nigdy nie może zostać powtórzona. To wyjaśnia, dlaczego czerpie taką przyjemność z planowania swoich wypraw. "Absolutnie najlepsze, co kiedykolwiek czułem w odniesieniu do narkotyków, było w rzeczywistości nabycie leku … pomysł na to, co to może być", powiedział mi. "Kiedy zaczyna się objazd, wszystko jest z górki. W pewnym sensie bieganie jest takie samo, ponieważ istnieje dziwny pomysł, że wejdziesz na sto mil i tym razem nie zaszkodzi to tak bardzo…"

Prowadzenie ultra wymaga prawdziwego poświęcenia się cierpieniu. Wyścigi mają nazwy takie jak Triple Brutal Extreme Triathlon i Hurt 100. W swojej książce The Rise of the Ultra Runners, Adharanand Finn pisze o piekielnych krajobrazach w materiałach marketingowych wyścigu, które wydają się nie do odparcia dla tej rasy. "Biegacze wyglądają bardziej jak ocaleni z jakiejś niemal apokaliptycznej katastrofy niż sportowcy" – napisał. "To znamienne, że są to obrazy, które wybierają do reklamowania wyścigu. Ludzie chcą doświadczyć tej rozpaczy, chcą zbliżyć się do własnej autodestrukcji".

Myślę o transkontynentalnej amerykańskiej odysei, którą charlie zaplanował, w której będzie biegał 18 godzin dziennie przez sześć tygodni. W pewnym momencie, gdy oblodził kostkę i bił się za utratę czucia w palcach, jeden z członków ekipy filmowej zapytał go: "Czy uważasz się za współczującą osobę?"

Charlie spojrzał w górę. "Tak. Staram się być".

"Czy w ogóle odczuwasz współczucie dla siebie?"

Być może psychologia ultramaratończyków jest nieskomplikowana: po prostu priorytetowo uświęcają cel nad ciałem. Klatka mięsna jest, którym należy jeździć, i jest postrzegana beznamiętnie, czy to ze względów praktycznych, czy z braku poczucia własnej uwagi, czy też z powodu obu.

"Równowaga jest przereklamowana" – zapewnił Charlie – i to jest coś, co mówi, wygłaszając przemówienia do typów alfa. "Bardzo niewielu ludzi, którzy faktycznie osiągnęli coś wielkiego, jak napisanie książki, przebiegnie maratonu lub cokolwiek to jest, ma równowagę w swoim życiu. Jeśli nie masz obsesji na tym punkcie, to dlaczego to robisz? Nie rozumiem nawet, jak ktoś może to zrobić tylko trochę, cokolwiek to jest. "

Kiedy po raz pierwszy rzucił narkotyki, Charlie miał ochotę wziąć nóż i chirurgicznie usunąć uzależnionego, tak silne było jego odrzucenie tej części jego tożsamości. Trzy lata zajęło zorientowanie się, że "uzależniona jaźń" ma wiele do zaoferowania: wytrwałość, pomysłowość, rozwiązywanie problemów i wytrzymałość. Idealny do świata wytrzymałości "wszystko albo nic".

Fragment książki Everything Harder Than Everyone Else: Why Some of Us Push Yourself to Extremes autorstwa Jenny Valentish. Dostępne w Amazon, Barnes & Noblei Bookshop.org.

Zobacz oryginalny artykuł na thefix.com

By The Fix

The Fix provides an extensive forum for debating relevant issues, allowing a large community the opportunity to express its experiences and opinions on all matters pertinent to addiction and recovery without bias or control from The Fix. Our stated editorial mission - and sole bias - is to destigmatize all forms of addiction and mental health matters, support recovery, and assist toward humane policies and resources.

Exit mobile version